wtorek, 6 sierpnia 2013

Czy to dobre czy złe ?




Nie znasz dnia ani godziny - takie słowa można usłyszeć prawie wszędzie.
Hasło "klatka" kojarzy się ludziom z więzieniem, zamknięciem, ograniczeniem wolności i swobody. Jest to oczywiście PO CZĘŚCI prawdą, ale jak najbardziej w pozytywnym tych słów znaczeniu.
Kojec/klatka/transporter - właściwie to samo, z tym, że transportery zazwyczaj są zabudowane i wzmocnione, mające służyć jako zamknięcie i jednocześnie ochrona dla zwierzęcia w czasie transportu.

Co daje klatka? Przede wszystkim:
 umożliwia pozostawienie psa na jakiś czas nie bojąc się o pogryzienie/zniszczenie czegoś w domu,
zrobienia sobie krzywdy pod naszą nieobecność,
czy chociażby załatwienia potrzeb fizjologicznych na perskim dywanie

Jest szczególnie przydatna, jeżeli mamy w domu szczeniaka - jest ciekawski, wlezie dosłownie wszędzie, a niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku. Poza tym można go zamykać w klatce na noc, po prostu dla świętego spokoju - swojego i psa rzecz jasna.

Klatka jest też przydatna w czasie nauki czystości. Pies z natury unika załatwiania się w miejscu w którym śpi. Wynika to z oczywistych faktów... oczywiście jeżeli będzie musiał, to się i tak załatwi, nie wymagajmy cudów. Po prostu trzeba zadbać o to, by pies się załatwił przed spaniem i nie przyszło mu tak łatwo załatwienie potrzeby w domu, tylko dostosował się do spacerów - które póki co właściciel ma obowiązek dostosowywać do niego.
Wiem, masło maślane, mam nadzieję, że jest to w miarę zrozumiałe...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz